Jeśli nie chcesz mieć swojego udziału w klęskach,
nie będziesz miał go też w zwycięstwach
To powiedział kiedyś ktoś bardzo mądry, a teraz życie pokazuje nam, jak bardzo prawdziwe są te słowa. Dlatego właśnie warto czasami zastanowić się nad naszą lojalnością wobec drugiego człowieka albo wobec tego, co robimy.
Jesteśmy zadowoleni i dumni z odnoszonych przez nas sukcesów, a jeśli jesteśmy dobrymi przyjaciółmi, kumplami, czy znajomymi, cieszymy się też z sukcesów bliskich nam (mniej lub bardziej) osób. A jak zachowujemy się, jeśli okazuje się, że ktoś z tych naszych ludków albo rzecz, którą robiliśmy, trafia na potężną górkę, pod którą nie może podejść i w efekcie robi krok w tył? Jak zachowujemy się w obliczu porażki naszych bliskich lub naszych własnych?
Większość z nas - to niestety smutna prawda - wycofuje się w cień, unika spojrzeń, słów krytyki, mówi "ale przecież to nie ja...".
Tak nie wolno! Każda porażka i każda krytyka ma swój wielki cel - mobilizację krytykowanego! Dlatego stając w obliczu klęski walczmy silniej i z większą armią, ale uwaga (!) nie bijąc na oślep. Przemyślmy działania i podnośmy się z klęski do zwycięstwa, a wtedy na pewno je osiągniemy. Co więcej nasze zwycięstwo będzie jeszcze bardziej spektakularne, a nasza pozycja wyjątkowo umocniona! Dlaczego? Bo...
Potykając się można zajść daleko;
nie wolno tylko upaść i nie podnieść się.
4 komentarze:
stary... dzięki, że jesteś i nie wolno Ci się zmieniać!! :)
Jestem dumny, że Cię znam i że jesteś moim przyjacielem! :)
Zawsze ramię w ramię!
JC znowu powiedział wszystko! :)
pozostaje się podpisać...
piątek i sobota - nasze? to tak btw :))
koniecznie!
T... nasz Ty asie! :)
WE LOVE YOU!!
Now&Forever!
Kocham Was! :))
To ja jestem dumny, że znam Was, że mam takich przyjaciół...
Ramię w ramię...
Bracie Krwi! ;)
Prześlij komentarz