czwartek, 24 lipca 2008

zmian czas...

Okazuje się, że warto wierzyć. Stało się to, co – w moim odczuciu – było nieosiągalne dla mnie. Ktoś ważny dla mnie, uwierzył we mnie. A ja muszę zrobić wszystko, by nie zawieść.

Czas więc dokonać zmiany… zawodowe głównie. Zwrot o 180 stopni, inne obowiązki, niezwykle ciekawe. Ogromne wyzwanie i ogromna szansa. Jednocześnie nieodparte uczucie strachu, obawy czy na pewno dam radę. Powiedzcie, że to normalne…

W każdym razie bardzo się cieszę, mam szansę pracować tu, gdzie pracować chciałem, robić to, co lubię. Jestem zafascynowany, zdenerwowany i… potrzebuję czasu :)

Stres mobilizuje – mam nadzieję, że ja szybko się z tym oswoję i mnie też będzie mobilizował. Tak bardzo nie chcę zawieść i zrobię wszystko, by tak było!

Do końca więc wierzcie nawet w to, co wydaje się być nieosiągalnym, bo wcale nie jest tak, że tego się nie da. Szansa jest zawsze, a od nas samych wiele zależy…

0 komentarze: